Podwyższenie Krzyża
14 września Kościół przeżywa Podwyższenie Krzyża Świętego, kiedy to spoglądamy w stronę Golgoty by dostrzec na Drzewie Krzyża naszego Zbawiciela, aby rozważać nie tylko mękę i cierpienie, ale miłość objawioną. Spoglądamy na płynące z Krzyża Zdroje Łaski.
Jest to święto związane z odnalezieniem relikwii św. Krzyża przez św. Helenę matkę Konstantyna Wielkiego i pokazania go do publicznej adoracji. Do tej pory ryba rysowana na piasku była symbolem Chrześcijan, od tej pory symbolem stał się Krzyż.
W Bazylice św. Piotra na Watykanie tego dnia wystawiane są pamiątki męki naszego Zbawiciela tj. Chusta św. Weroniki, fragment włóczni Longinusa, która przebiła bok Jezusa i kawałek drewna, który pochodzi z krzyża męki znalezionego przez św. Helenę.
Homilia rektora Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Keysborough, Ks. Kamila Żyłczyńskiego poruszyła serca i wrażliwość obecnych na Krzyż – znak zbawienia i zwycięstwa. Krzyż, który we współczesnym świecie jest często nie wywyższony ale zdejmowany i profanowany.
Czyniąc znak krzyża każdego dnia zawierzamy się owocom męki, śmierci i zmartwychwstania. Ten znak nadaje sens wszystkiemu.
Jak mówi pieśń „Nie zdejmę krzyża z mojej ściany…..”
Ojciec Pio nauczył nas modlitwy w czasie podniesienia: „Jezu łączę moje cierpienia z Twoimi, przyjmij mój krzyż i przemień go w zbawienie!”
Małgorzata Moszczyńska
